DLACZEGO NIE MOGĘ UZDROWIĆ SWOJEGO RODU

Robię już przecież tak dużo. Rytuały, zbieranie informacji, tworzenie drzewa genealogiczne go, odnajdywanie traum i rodowych scenariuszy, praca nad sobą.

A jednak wciąż czuje, że idzie jak po grudzie… Dlaczego tak jest?

Bo próbujesz uzdrowić ród SAMA.

A to niemożliwe.

Żaden człowiek, nawet najsilniejszy, najbardziej uczony, mądry, mający świetny kontakt ze sobą, nie da rady tego zrobić.

Bo uzdrowić może tylko Bóg.

Nie masz mocy do zmiany ani siebie, ani swoich przodków czy potomków. I nie ma w tym poniżania siebie i swojej sprawczosci. Jest po prostu przyznanie, że nie jesteś wszechmocna. I twoi przodkowie to nie ci, którzy stoją dumnie na piedestale, ani nie ci, którzy osiągnęli dno i których trzeba pilnie stamtąd wyciągać.

Poczuj jak to jest, gdy wiesz, że to nie ty masz nieść ten ciężar.

Nie ty masz ratować i uwalniać. Nie ty uzdrawiasz i nie do ciebie należą owoce tego uzdrowienia.

Ty możesz wyrazić intencję, włożyć wysiłek w szlifowanie swojego charakteru, otworzyć i oczyścić swoje serce i… obserwować cuda, które nastąpią, gdy zdejmiesz koronę oraz opuścisz gardę.

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch spotify website search menu close arrow-v1 arrow-v2 arrow-v3 arrow-v4 arrow-v5 arrow-v5 contrast letter shopping-cart